Jeśli Twój zakład drzewny pracuje na zróżnicowanym wsadzie, produkuje krótsze serie, suszy różne gatunki i grubości tarcicy albo musi często zmieniać parametry procesu, w większości przypadków lepszym wyborem będzie suszarnia komorowa. Daje większą kontrolę nad temperaturą, wilgotnością i cyrkulacją powietrza w całym cyklu wsadowym, dlatego łatwiej dopasować ją do jakościowego suszenia drewna konstrukcyjnego, stolarskiego czy półfabrykatów. Z kolei suszarnia tunelowa sprawdza się wtedy, gdy priorytetem jest wysoka wydajność, powtarzalność i praca niemal ciągła przy możliwie jednorodnym materiale. To rozwiązanie dla zakładów o dużym wolumenie, stabilnym portfelu zamówień i dobrze wystandaryzowanym procesie. Ogólna zasada jest prosta: komora wygrywa elastycznością i kontrolą jakości, tunel — przepustowością i rytmem produkcji. Celem suszenia i tak pozostaje sprowadzenie wilgotności drewna do poziomu odpowiadającego jego późniejszemu zastosowaniu, bo to właśnie wtedy ogranicza się ryzyko paczenia, pękania i problemów podczas dalszej obróbki.